Dr Michał Chartytonowicz Chirurg Plastyk
2015-12-30
Czy rzeczywiście potrzebujemy chirurga plastyka po świętach?

Święta Bożego Narodzenia kojarzą nam się z choinką, prezentami, śniegiem (tego w ostatnich latach coraz mniej) i oczywiście jedzeniem (tego coraz więcej). Po świętach unikamy lustra jak ognia a gdy już stawimy się przed jego obliczem sprawdzając sylwestrową kreację podejmujemy noworoczne postanowienie: zrobię coś ze swoim ciałem!

Ci najodważniejsi decydują się na dietę, ci z zamiłowaniem do sportów ekstremalnych rozważają spotkanie z trenerem fitness. Ostatnio coraz więcej jest jednak takich, którzy rozwiązania szukają w gabinecie chirurga plastyka.

I jako chirurg plastyk, przewrotnie muszę stwierdzić, że to nie najlepszy wybór.

Pacjenci realizację noworocznych postanowień widzą głównie w plastyce brzucha oraz liposukcji – głównie brzucha, ud, bioder. To duże operacje, które powinny być przeprowadzone po odpowiedniej kwalifikacji, a przede wszystkim decyzji podjętej nie pod wpływem impulsu. Warto też pamiętać, że chirurgia plastyczna nigdy nie zastąpi odchudzania.

Dlatego zawsze zachęcam do odpowiedniego przygotowania się do operacji. Warto zacząć od zmiany codziennych przyzwyczajeń. Odpowiednia dieta, aktywność fizyczna to nie tylko najlepsze przygotowanie do każdej operacji. Im lepsza współpraca z Pacjentem, im większa jego motywacja – tym lepszy efekt zabiegu. Chirurgia plastyczna to gra zespołowa, gdzie chirurg i Pacjent wygrywają razem.

Zdjęcie główne pochodzi ze strony 7-themes.com